Ul. Bělehradska podzielona jest na część należącą do Vinohradów i część przynależną dzielnicy Nusle. Na przecięciu obu rozciągają się Nuselskie Schody. To nimi zapuścimy się w serce Vinohradów. Wiąże się to jednak z niemałym wysiłkiem bo schody to strome nad wyraz. Do spaceru takiego należy się zatem odpowiednio przygotować zarówno fizycznie jak i moralnie. Na szczęście położony w pobliżu "Hostinec na Bělehradske" to gospoda, która skutecznie wypełni wspomniane zadania.
Gdy już nasz wzrok oswoi się z papierosowym dymem, a słuch - z głośnym gwarem, będziemy mogli docenić ją w pełnej krasie. Prosta, surowa, zwyczajna. W męskiej toalecie, oczywiście - ściana. Trudno powiedzieć, jak wygląda toaleta damska ale nie zdziwiłoby nas gdyby i w niej była ściana. Wieczorem życie towarzyskie skupia się koło wyszynku, gdzie króluje wielce charyzmatyczna Pani Gospodyni. Stałych bywalców traktuje z mieszaniną sympatii i należnego dystansu. Nowych - rzeczowo acz miło.