U KRALE BRABANTSKEHO
Jeśli U Hrocha pełno, co raczej jest regułą, warto skierować swe kroki w górę ulicy do knajpki, noszącej jakże malowniczą nazwę, której pochodzenia niestety nie znamy. Wiadomo tylko, że musi istnieć od baaardzo dawna, bo pojawia się raz na kartach "Dobrego Wojaka Szwejka".

Wszystko tu nowiutkie i czyściutkie. Styl zdecydowanie nie hrabalowski, ale przecież muszą być miejsca do których można przyprowadzić teściową. Najlepsze wydaje się miejsce przy oknie. Widok pnącej się w stronę Hradu ulicy godny jest polecenia Warto zwrócić uwagę na kapitalne wejście do knajpy. Portal i obramowanie okna są oryginalne i pewnie mają jakieś czterysta lat. Miejsce przyciąga więc piwoszy estetów. Atmosfera tu miła, a ceny niewysokie. Podają Pilsnera. Do piwa jest cały zestaw różnych przekąsek. Uciekając od zgiełku Nerudowej można znależć tu spokój i ciszę.
thunovska 15
<<