Co zrobić, kiedy zwiedzamy Pragę wraz z żoną i dziećmi, którzy to sygnalizują, iż chcą jeść i pragną odpoczynku? Można wybrać wlaśnie to miejsce jako idealnie nadające sie do tych celów. Obszerna część dla niepalących, sterylna czystość, bardzo eleganckie toalety i - co ważne - bardzo tolerancyjna i życzliwa wobec dzieci obsluga. Wystrój skromny, ale wszystko podane jest ze smakiem. Drewniane stropy stylizowane na dach szopy sprawiaja wrażenie ciepła i przytulności. Jeśli dodam, że gotują tu dobrze, a jedzenie nie jest zbyt drogie to rekomendacja jawi się oczywistą. Restauracja wygląda na świeżo wyremontowaną, ale nie ma tu nastroju drobnomieszczańskiej bufonady. Hrabal do tego lokalu by nie wszedl ale ,jak wiemy, nie miał dzieci i to go tłumaczy.
Historia lokalu zaczyna sie ponoć na początku naszego stulecia. Kiedyś była to Cafe Savoy. Ponoć często zachodził tu Franz Kafka, który obserwował w tym miejscu w 1911 roku występy żydowskiej ludowej grupy teatralnej ze wschodniej Polski. Przedstawienie spodobało się pisarzowi, a jeden z aktorów Icchak Lowy stał się jego przyjacielem. Biorąc pod uwagę, to iż Kafka mieszkał w tym czasie na rogu Dlouhej i Masnej historia wydaje się być prawdopodobna. Z tamtych czasów niewiele pozostało. Myślę, że jedynie wielkie okiennice tkwią w swych miejscach od poczatku istnienia Herrmanns Cafe - Restaurant „Savoy" i pamiętają widok pewnego żydowskiego urzędnika, z którego Praga jest dziś bardzo dumna.
Wracając do tematu, polecamy zupy. Atrakcją jest staroczeska cibulaczka z syrowym tostem za 25 koron i oczywiście pyszna kulajda za 18 koron. Dla dzieci również sporo przyjemności. Są naleśniki z lodami (40 Kč) albo z owocami i z bita smietana (35 Kč) jest również pudding hradczany (35 Kč). Przypominamy, że naleśniki po czesku to „palačinki". Dorośli mogą zaszaleć i zamówić L kaczki z zeli i houskovym knedlikiem za 125 koron. Ceny jedzenia nie przekraczają poziomu 200 koron. Trochę mniej tym razem o piwie, ale warto na koniec poinformować, że leją tu pilsnera, budwara i gambrinusa. Pół litra napoju bogów kosztuje 28 koron.