galeria
FORMANKA GOSPODY MYSLIVNEJ
jagellonska 21     
Na pierwszy rzut oka gospoda nie wygląda na miejsce, gdzie dostaniemy coś do jedzenia. Dostaniemy, dostaniemy. Doskonale i tanio - za 70 koron polevka i drugie. Bardzo polecamy.

To bardzo spokojna gospoda. Niewiele miejsc. Niewielu ludzi. I cisza. Troszkę tak, jakby nie wypadało tu wbiegać w rozkrzyczanym towarzystwie.

Kelner mówi cichutko. Cichutko zachowują się klienci. I my cichutko raczymy się doskonałym tu jedzonkiem i cudownym Gambrinusem. Cichutko też dochodzimy do wniosku, że Gambrinus ów - piwo kiedyś bardzo zwyczajne (jak na praskie warunki, oczywiście!) wchodzi powoli do absolutnej ekstraklasy.
PS. Przez nieuwagę kelner otrzymał tysiąc koron zamiast planowanych stu. Wielu jego kolegów na szlaku turystycznym zachowałoby zimną krew i z niedbałym podziękowaniem schowałoby owe 912 koron napiwku do kieszeni. Na Żiżkovie jednak kelnerzy zachowują się inaczej - zostaliśmy natychmiast poinformowani o pomyłce, co finansowo umożliwiło nam odwiedzić tego dnia jeszcze parę innych knajpek i zdać relację tu, na tych stronkach. A wszystko dzięki uczciwości cichego, bezimiennego kelnera z ul. Jagellonskiej...
Nie wiemy jak wygląda restauracja Myslivna. Bo zdecydowanie bardziej zapragnęliśmy odwiedzić jej młodszą siostrzyczkę - Formankę.
mapa on- line
<<