<<
HOTEL DANIELA
wjazd do frydlantu
Hotelik stojący przy drodze przykuwa uwagę. Kiedyś, gdy nie bylo jeszcze klasycznej piwiarni w Svijanach, zatrzymywaliśmy sie tutaj notorycznie.

Przestronna, raczej niestety nowoczesna restauracja, oferowała nam świetne jedzenie, ten pierwszy, najpiękniejszy łyk cudownego czeskiego piwa (lali Budvara, teraz leją Gambrinusa), a - jako dyscyplinę dodatkową - rozrywkę pod tytulem "menu po polsku". Niektóre, absurdalne przykłady tłumaczeń z tej karty stanowiły prawdziwą perełkę translatoryki kulinarnej. Na szczęście, dania - klasyczne w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Uwaga dla spędzających Sylwestra we Frydlancie. Knajpka prawdopodobnie czynna w Nowy Rok od samego rana (tym nas przynajmniej zaskoczyła w 10-tej godzinie 2003. roku)