Bardzo
haszkowa ta restauracja. Wszelkie możliwe półki i sufity pozapełniane są
sprzętem z epoki. Walają się tu stare radioodbiorniki, maszyny do
pisania a nawet rowery. Ściany zaś pełne są fotografii związanych z
Haszkiem i niejakim Szwejkiem Józefem. Czort wie, co to za jedni ?
Poza tym, wystrój knajpki może sprawiać wrażenie estetyki ocierającej
się miejscami o kicz (intensywna pomarńcz w połączeniu z intensywną
zielenią) ale wprowadza człowieka w bardzo dobry nastrój. W bardzo
dobry nastrój wprowadzają też tutejsze wyszukane dania, bystre kelnerki
(cały czas ta sama dwuosobowa ekipa) a przede wszystkim smakowity
Budvar.
Wśród klientów zdarzają się zarówno turyści (to wszak ładny lokal
położony w samym centrum Pragi) ale bywają tu chyba głównie Czesi. I
jednych, i drugich bywa tu jednak za dużo i w porze
wczesnopopołudniowej będą problemy ze znalezieniem wolnego miejsca.