Legendarna hrabalowska gospoda sprawia wrażenie jakby nigdy nie zaglądali tu turyści. I bardzo nas to cieszy. W środku - pogodzeni ze swym losem miejscowi piwosze w znoszonych ubraniac. I mocno znoszonym spojrzeniem patrzą na nas ze śladami zainteresowania. Senna atmosfera apatii. Ale apatii, na którą jest pełne przyzwolenie. Bo w grupie zawsze raźniej się jej poddać.
Może to właśnie ją leczy Piwne Senatorium? Arsenał medyczny to leki sprawdzone od pokoleń: piwo z Pilzna (Gambrinus) oraz atmosfera wzajemnego zrozumienia i szacunku. Warto co jakiś czas poddać się takiej terapii.
Ta atmosfera nie ominęła też tutejszego kucharza. Dania odrobinkę senne i mocno toporne. Ale w senatorium - jak to w senatorium: jedzenie marne, za to lecznicze wody - samo zdrowie.