Trudno powiedzieć jakie naprawdę życie prowadził sławetny król Jerzy ale jeśli przytrafiła mu się choć połowa zdarzeń wymalowanych na ścianach gospody jego imienia - to było to życie pozazdroszczenia godne. Pełne niebezpieczeństw, walki, chwały ale i - cudnych biesiad, muzyki i pięknych niewiast.

Można tak właśnie przeżyć swe życie, ale można też po prostu przyjść do tej gospódki i racząc się świeżutkim Staropramenem - przeżyć to wszystko w wyobraźni bądź nie do końca prawdziwych opowieściach. I zadziwiająco dużo libeńskich sztamgastów wybiera ten drugi wariant.

Przychodzą tu ludzie, którzy nie mają zbyt wielkich szans na karierę króla Jerzego. Knajpka, mimo że wystrojem ścian nawiązuje do pobliskiej Jaguszki - jest najklasyczniejszą mordownią. W wersji czeskiej, rzecz jasna. Czyli - jest tu bezpiecznie, piwo jest tanie i świeże nadzwyczaj, tylko goście nie zawsze świeży, z twarzami naznaczonymi wiedzą o świecie w jego nienajlepszym wydaniu. Króluje tu papierosowy dym i miły uchu harmider.

Kelnerki - dwie starsze panie - uwijaja się szybko lecz z mocno zarysowaną rezygnacją. Oprócz piwa przynoszą też fernet oraz proste dania, których nie próbowaliśmy. Jednak z doświadczenia wiemy, że w takich knajpkach zwykle znają się na prostej kuchni więc polecamy w ciemno.

Czy król Jerzy uznałby wizytę w tej knajpce za godną uwiecznienia w swym ilustrowanym ściennym życiorysie - tego nie wiemy. My jednak - ze wszechmiar - TAK.





aktualizacja 12.08.2006
galeria
U KRALE JIRIHO
novakovych 39
mapa on-line
<<