Ulica Spalena to niewątpliwie jeden z centralnych punktów Pragi. Wielki hipermarket Tesco, stacja metra i przystanek, z którego między innymi odjeżdżają tramwaje na Hradczany. Zawsze pełno tu ludzi ze wszystkich zakątków naszego globu. Tu można odnaleźć też sporą grupę tych, o których mówi się margines społeczeństwa. Jednym słowem typowe klimaty centralnego punktu wielkiego miasta. No i tyle tytułem wstępu. Wszakże ma być o gospodach.

Tym razem gospoda Pod kotwicą. Jeśli u Tigra pełno, co jest raczej normą, a U Niedźwiadków rządzi japońsko niemiecka wycieczka można rozważyć tę możliwość. Ostrzegamy jednak, bo miejsce jest specyficzne.

Estetyka gospody spełnia nasze wymagania, bo jest prosta i siermiężna. Piwo leją z pobliskiego Smichova i to za drobne pieniądze. Obok piwiarni jest restauracja, a na zapleczu kamienicy ogródek letni, gdzie w ciepłe dni można jeść i pić na świeżym powietrzu.


Gospoda położona jest w kamienicy numer 11 prawie dokładnie na przeciw bramy prowadzącej do wysokiego domu oznaczonego numerem 10. A Spalena 10 to dla miłośników Hrabala miejsce specyficzne. To tu na zapleczu kamienicy pisarz w latach pięćdziesiątych przez kilka lat pracował w składzie makulatury. Tu poznał Jindricha Hańtę i tu przeżył chwile, które opowiedział w "Zbyt głośnej samotności"

Hrabal bywał w tej gospodzie. Zachowało się nawet zdjęcie Mistrza stojącego przy nalewaku i sączącego podawanego tu kiedyś prazdroja.

Otwierając drzwi gospody natychmiast dane nam jest zrozumieć charakter tego miejsca. Sciana papierosowego dymu jest czasami nie do przejścia. Atmosfera, jak w filmach francuskiej nowej fali, które kojarzą nam się z Gitanesami wypalanymi przez bohaterów w ilościach gwarantujących raka płuc. Jeśli nie do końca wierzymy ostrzeżeniom ministra zdrowia a płuca nasze są jeszcze dość czyste warto zaryzykować i wejść. Wewnątrz czeka nas typowa atmosfera czeskiej piwiarni. Wesoły i szybko nawiązujący z klientami kontakt kelner wyglądający jakby przyjechał gdzieś z Armenii i sztamgaści, którzy twarze mają mocno zniszczone. Kelner nie przepada za tymi, którzy zamawiają małe piwo. Twierdził, ze psuje mu to statystykę.
U KOTVY
ul. spálená 11
<<
mapa on-line