Pomysł by otworzyć kolejną gospodę w rejonie ulicy Kubelikowej pewnie był dość ryzykowny. A jednak. Właściciele 15 marca 2005 świętowali pierwszy rok istnienia tej gospódki.

Oczywiście magnesem było dla nas niespotykane w Pradze piwo z położonej niedaleko Brna Czernej Hory. To ono skłoniło nas do przekroczenia progów tej sympatycznej gospody. Przez rok zdobyła sobie sympatię miejscowych, bo w sobotnie wieczory trudno tu znaleźć miejsce.

Wystrój gospody jest typowy. Wchodzimy po kilku schodkach prowadzących w dół i już za chwilkę zaczynamy degustację. A jest co wybierać. Najpierw zwróciliśmy uwagę na wyjątkowo piękne kufle, a potem poprosiliśmy obsługującego nas kelnera o napełnienie ich smakowitą jedenastką, która tu nazywa się "Pater". Piwo nazwano tak aby oddać cześć Páterowi Vincenci Sevčíkowi, który w 1896 roku był założycielem spółki akcyjnej produkującej ten specjał. Dobre było. Potem była dwunastka o tradycyjnej nazwie Leżak. Skosztowaliśmy jeszcze piwa Granat. Jest to ciemny leżak o granatowym, aż czerwono-brązowym zabarwieniu. Super.

Na koniec prawdziwy skarb. Piwo o nazwie Kvasar. Mocne jasne z dodatkiem miodu. Czy trzeba zachęcać bardziej? Pewnie piwosze będą usatysfakcjonowani. Nie spożywaliśmy tu wieczerzy, ale pewnie wrócimy niebawem i pobiesiadujemy dłużej, bo miejsce to zacne.

Mamy jeszcze jeden powód, aby tu wpaść. Oprócz piwa browar Černá Hora produkuje także unikalne w skali świata lemoniady. Cechą charakterystyczną tych lemoniad jest to, że posiadają smak chmielowy, co jest patentem zastrzeżonym tylko dla Browaru Černá Hora. Oczywiście można dostać je w Królestwie na Kubelikowej.

O wysokiej jakości obsługi i miłej atmosferze nie ma sensu już wspominać. To przecież Żiżkov. Raz na jakiś czas w gospodzie odbywają się Vepřové hody. Nie bardzo wiemy o co chodzi, ale znając Czechów w te dni króluja tu wieprzaki - oczywiście na półmiskach.

galeria
KRALOVSTVI RESTAURANT
ul. kubelikova 36
<<
mapa on-line