NAHORZE BEZ
Prawda, że brzmi to jakos dostojniej i bardziej tajemniczo w porównaniu z obcesowym tłumaczeniem "na górze bez".

Wiadomo zatem, o co chodzi. Choć chyba nie do końca wiadomo - dlaczego. Wszak piwo czeskie jest tak zjawiskowo doskonałe, a zwyczaj wypijania go właśnie w gospodzie tak ugruntowany, że wydawałoby się, iż nie potrzeba żadnych dodatkowych chwytów marketingowych (szczególnie - tak ekstremalnych) by zachęcić smakoszy do odwiedzenia piwiarni. To już raczej należałoby w ten sposób zachęcać studentów do uczęszczania na wykłady lub skłaniać do zaciągania się do służby wojskowej...

Czyżby zatem - motywacja dla turystów? Też nie, bo zjawiskowe zjawisko owe występuje często w tych knajpkach, w których ostatnimi widzianymi cudzoziemcami byli oficerowie stacjonujących tu czasowo obcych wojsk.

Cóż zatem pozostaje? Wychodzi na to, że dodatek do piwa w postaci półnagiej kelnerki serwowany jest li tylko jako bezinteresowny element pięknego rytuału picia piwa. Podobnie jak eleganckie kufle, profesjonalni kelnerzy czy obfitość serwowanych dań. Tego mogłoby nie być, a i tak gospody w Czechach byłyby pełne. Kontynuując często tu obecne porównania piwno-religijne, jest to coś na kształt średniowiecznych kosztownych dodatków do już bezcennych ołtarzy i kaplic. Bezinteresowność na chwałę bożą.
Początkowo planowaliśmy, by podawać tu informacje z cyklu gdzie i kiedy. Konkretnie - w których knajpkach i w jakie dni. Szybko strona ta stałaby się najczęściej odwiedzanym przewodnikiem przed wyjazdem do Pragi. Nikt nie raczyłby nawet zajrzeć na pozostałe strony. Na szczęście dla owych stron pozostałych (tworzonych z takim trudem i zaangażowaniem) zjawisko nahorze bez funkcjonuje w Pradze bardzo nieregularnie i, możnaby rzec, kapryśnie. Raz bywa, raz nie. Nie podajemy więc żadnych dodatkowych szczegółów, zapewne nieraz podczas piwnych praskich odyseji przytrafi wam się być obsłużonym w tym iście ceremonialnym stylu.

Z uwagi też na masowe zainteresowanie owymi stronami przez osoby nieletnie, oraz z uwagi na naszą dyskrecję w fotografowaniu obsługi praskich lokali, ograniczymy do niezbędnego minimum wizualną dokumentację zjawiska ;-)
.
<<