<<
mapa on-line
NOVOMĚSTSKY PIVOVAR
ul. vodičkova 20
galeria
Ta znana gospoda miała swe chwile chwały, ale zdarzały jej się dość nieprzyjemne wpadki. Teraz sytuacja ustabilizował się i każda wizyta w tym miejscu daje nam sporo radości. Gospoda przeszła już przez moment kapitalistycznego otumanienia, jaki przeżywała przed paroma laty. Piwo kosztowało wówczas około 50 koron, a brać kelnerska rozpuszczona przez zorganizowane grupy turystów z całego świata nie miała ochoty zajmować się takimi jak my. Wszystko wróciło na szczęście do normy. Złe chwile były pewnie konsekwencją potrzeby gromadzenia pieniędzy na spłatę kredytu zaciągniętego na wybudowanie takiej cudnej gospody. Dziś pewnie kredyt spłacony i dlatego wszystko tu jakieś spokojniejsze i bardziej na luzie.

W 1993 ktoś z wizją zrealizował tu pomysł nie lada. W piwnicach starej kamienicy, jakieś czterysta metrów od Vaclavskiego Namesti stworzono restaurację wraz z własnym minibrowarem. To była pierwsza tego typu realizacja w tej części Pragi. Niewątpliwie gastronomiczny rarytas.

Trzeba pokonać dość długi korytarz aby zobaczyć przepiękne miedziane banie w których warzy się piwo. Pierwsza sala nazywa się Varna, to tu warzy się piwo. Dalej jest kilka innych. Każda ma swoja nazwę. Piwnice rozciągają się na kilku poziomach najstarsze i te najniżej położone zwane są gotyckimi. Może faktycznie
pochodzą z tamtej epoki. Nie ma tu okien i we wszystkich pomieszczeniach jest szalenie przytulnie. Wystrój gospody to mistrzostwo świata. Zachowana została równowaga między tradycją i nowoczesnością. Jeśli będziecie chcieli zrobić na swoich gościach naprawdę duże wrażenie zaproście ich właśnie tu.

Ceny jedzenia nie są najniższe ale "Vepřové koleno dočervena vypečené pikantně konne" czyli wspaniale podpieczona goloneczka za 195 koron za kilogram to naprawdę nie jest przesada. Natomiast pivovarský guláš dušený v černém pivu z knedlikiem to wydatek około 150 koron. Kosztowaliśmy tu tych potraw i w naszej opinii warte są każdej wydanej korony.

Na koniec o piwie. Króciutko. Jest doskonałe. Kosztuje 25 koron. Podają je oczywiście w kufelkach z logo gospody. Mają tu również swoje dekielki. Na stołach znajdziecie piękne i pyszne precle za 10 koron sztuka. Dobrze pasują pod miejscowe piwo.

I jeszcze informacja ze świata kultury wysokiej. Co wieczór gra tu i śpiewa znany na całym świecie harmonista František. Tak przynajmniej piszą na plakatach ;-)