Nie jest to nasz ideał ale gdy trudno o miejsce w np. pobliskiej Haszkowej Restauracji, chętnie tu zachodzimy. Jeść dają dużo, dobrze i nie zdarzyły się pomyłki w rachunkach. Wystrój gospody skromny, ale gustowny. Jest stary zegar i stare beczki. Kiedyś był tu chyba piękny zielony piec kaflowy, dziś pozostały tylko fragmenty konstrukcji. Z tyłu jest małe podwyższenie, ale tam stoliki są najczęściej zarezerwowane.
Leją Gambrinusa za dwadzieścia parę koron. Dania podzielone zostały na trzy jakże właściwie dobrane grupy. Są zatem potrawy dla tłustego Nowaka (speciality pro tlustoho Novaka) dla normalnego Nowaka (pro Novaku) i dla chudego Nowaka (pro hubeneho Novaka). Można polecić choćby żampionove klavičky smażene ve vinnem testičku s opečenym bramborem a krenovou omačkou za 62 korony. Ceny - generalnie - nienajwyższe jak na tę dzielnicę: piwo, polevka i drugie to wydatek rzędu około 150-170 koron.