Dobre jidlo, nizka cena, skvele pivo, husta pena Nie sposób się nie uśmiechnąć. W środku możemy jeszcze przeczytać piwne „Ojcze nasz wymalowane na jednej ze ścian. W toalecie zaś zrymowaną instrukcję obsługi wychodka. Knajpka, najwyraźniej, literacka :-)
W sobotnie popołudnie gospoda wypełniona jest gwarem stadionu piłkarskiego. Właśnie pokazują mecz Sparty z Ołomuńcem. Kilku Czechów ogląda mecz z zainteresowaniem głośno komentując to co dzieje się na boisku. Paru nie pierwszej już świeżości brodaczy dyskutuje o sprawach dla nich istotnych (zapewne układają wierszowane sprawozdanie finansowe dla urzędu skarbowego...), a jakiś młodzieniec, chyba głęboko zakochany, tłumaczy coś swej wybrance. Ot, typowe życie praskiej gospódki.
Tu króluje Staropramen. Dają też jeść, ale nie zamawiamy, bo pora jeszcze wczesna. Miło tu i z radością zostajemy dłużej niż zaplanowaliśmy.