Obok kościoła św. Gotharda i niedaleko parku Stromowka znajduje się Hostinec na Slamniku. Gospoda umiejscowiona na rogu ulic Wolkerova i Gotthardska jest jedną z bardziej urokliwie położonych knajp w Pradze. W czasie obiadowym trudno tu znależć wolne miejsce wśród tłumnie zaludniających lokal rodzin. Jednocześnie wiele stolików ma rezerwacje od godzin wieczornych.

Króluje tu smichowskie pivo Staropramen, które podawane jest z zachowanie wszelkich reguł. Jednak największą atrakcją jest tutejsza kuchnia porównywalna może nawet z samym "Slavinem" na Wyszehradzie. Oczywiście czeska klasyka z knedlami i zeli w słusznych porcjach zwana talerzem żarłoka Balouna . Ale też wiele wariacji na temat mięsa i serów, dodatkowo w kuchni nie obawiają się użyć w daniach słoniny czy boczku. Do tego olbrzymi wybór přilochy. Po spożyciu taaaakiego posiłku nie razi już doliczony couvert w wysokości 5 kc na głowę.

Sama knajpa też wzbudza radość istnienia. Pomieszczenie z wyszynkiem robi przytulne wrażenie swą drewnianą boazerią w ciemnych kolorach. Przy wyczepie dla miłośników złocistego napoju wyłożony Pivny Kuryr, na wieszakach na ścianie - świeża prasa. Tu Czech czuje się jak u siebie w domu. Zaś przy wejściu - piec typu "koza" i widać, że nie stoi tu jedynie dla ozdoby. Toaleta nie rozczarowuje choć drewniana kratownica przywodzi na myśl wojskowe koszary. Niedaleko wejścia do gospody - ogródek na świeżym powietrzu ale jak wynika z napisu - bez obsluhy. Knajpka, co nierzadkie w Czechach, bardzo licznie odwiedzana przez psy. Kelnerzy cieszą się wśród nich olbrzymim poważaniem. Stanowią obiekt wiernych spojrzeń i prób wkupienia się w łaski. Na próżno.

Mimo, iż gospoda jest daleko od głównych szlaków byliśmy tu już kilkakrotnie by przekonać się czy pod względem kulinarnym nic się, broń Boże, nie zmieniło.

galeria
NA SLAMNIKU
ul. wolkerova 12
<<
mapa on-line