Smichow to dzielnica w przebudowie.
Niekoniecznie dotyczy to budynków, a bardziej
klimatu tutejszych gospód.
Obok klasycznych, arcypraskich lokalików wpisujących się w wielopokoleniową tradycję, powstaje
tu też wiele modnych, głośnych i bardzo - oj, bardzo -
kolorowych przybytków kojarzących się raczej z Berlinem niż Pragą.
Pieczę nad dzielnicą sprawuje królujący tu browar Staropramen i można by rzec, że dzielnica
jest w dobrych rękach bo smichowskie piwo jest niezłe (a w przypadku wersji niefiltrowanej - wręcz nadzwyczajne)
jednak praktyczny monopol bladozielonych szyldów może trochę nużyć.
Tu i ówdzie trafi się jednak ożywczy powiew z Pilzna lub - co cieszy szczególnie -
z Nymburka i tak się składa, że są to nasze ulubione smichowskie gospody.