Miejsce o wyjątkowo niewyrafinowanej nazwie i takimż wyglądzie. Odstrasza właściwie wszystko: biało-czerwono-czarne wyposażenie, muzyka w stylu Czech Romantic, towarzystwo w stylu Czech Romantic (panienki ubrane jak na wiejską dyskotekę, panowie zaś - jak pan, za przeproszeniem, Stachursky) i kelner w stylu Czech Romantic.
Powód odwiedzin może wszak być tylko jeden: leją tu świetne, rzadko gdzie indziej spotykane piwo Lobkowicz w cenie 23 kć oraz podają specjały kuchni czeskiej do godz. 23.00, co jest rzadkością w tej (i nie tylko tej) części Pragi, w cenach, które też chyba można określić jako Czech Romantic.