To miejsce cieszy, że w ogóle jest, a jednocześnie świadczy o trudnym losie prowincjonalnych browarów w Pradze. W piwnicy kawiarni kina "Svetozor" podają pyszne piwo z Novej Paki, ale próżno szukać jakiejkolwiek informacji na ten temat - tak na powierzchni, jak i po zejściu do kawiarni piętro niżej. Nawet przy wyszynku widnieje naskrobany mazakiem mylący napis "Pivo Svetozor", bo, jak mówi miła barmanka, nie mają firmowych nalepek i gadżetów.
Kawiarnia w piwnicy (na górze nie ma novopackiego piwa, tylko Staropramen) przypomina poczekalnię agencji towarzyskiej - trzy czarne stoliki plus takież krzesła we wnęce podświetlonej kiczowatym światłem. Dla pełnego smaku wybornego novopackiego piwa (21 Kč ) warto przymknąć oko na fakt, że ten przepyszny trunek o niebo lepiej smakowałby w bardziej "praskim" anturażu. Wpadnijcie tu i chwalcie, by zapewnić zacnemu napojowi z Nowej Paki godniejsze miejsce w czeskiej stolicy.