Nie sposób przejść obok tego miejsca obojętnie. Nie tylko dlatego, że w dzielnicy Nusle zdominowanej przez zwaliste budynki więzienia, sądu, stare kamienice i nowe biurowce w zasięgu wzroku nie ma żadnego innego lokalu. Przede wszystkim dlatego, że podają tu postřizinske pivo.
Złocisty napitek z browaru w Nymburku, choć odcisnął swoje piętno na biografii słynnych pisarzy i czeskiej filmotece, to w Pradze dostępny jest w niewielkiej ilości - przede wszystkim w dwóch knajpkach o egzotycznej nazwie "Jamajka". "Taborka" to zdecydowanie najbardziej stylowe miejsce z postřizinskim: z firmowymi deklami i obrusami browaru, galerią fotosów z filmu Jiři’ego Mencla i typowo knajpianą, lokalną klientelą.
Sącząc postřizinske piwo (jasne za 16 lub ciemne za 18 Kč) nikt w "Taborce" nie pozostanie głodny, bo kucharz swój etat ma tu nie bez powodu. Obok przekąsek kusi przednia drštkova (19 Kč) oraz zestaw tradycyjnych czeskich dań od 50 do 60 Kč. Na aktywnych na środku sali czeka bilardowy stół, na mniej ruchliwych - czasem ekran z transmisjami sportowymi