Do tego miejsca nie jest trudno trafić, wystarczy iść główna ulicą od stacji metra Dejvicka w stronę hotelu Holiday Inn. Po drodze, na skwerze słusznych rozmiarów pomniki: marszałka ZSRR Koneva, a nieco dalej - Bolivara i Juareza. Liczymy na to, że gdy będą tu już przechodziły pokolenia naszych dzieci, to na cokołach zobaczą pomniki np. Nohavicy, Kryla czy choćby Barosa.

Knajpa wabi dużym logo Velkopopovickiego Kozla na szybach. Logo pozostało po pięknych czasach zanim Pivovar Velke Popowice został przejęty przez Pilznera Urquella. Wewnątrz oprócz Gambrinusa i Pilznera również ulubiony koziołek 10* za przystępną cenę 17 Kc. Gdy przyszliśmy tu w sobotę o godz. 14.00 niemal cała knajpa była zajęta i to przez samych Czechów. My nie jedliśmy, ale w porze obiadowej można było zobaczyć jak goście przy stoliku obok zajadają się sporych rozmiarów řizkami. A ceny dań poniżej 100 kc.

Wystrój rustykalny w stylu późnego Husaka. Mimo niskich cen na stołach czyste obrusy, a sama gospoda jest bardzo schludna. Jak to w knajpie, ludziska kopcą, ale dobra wentylacja sprawia, iż nie odczuwa się tego jako dyskomfortu.

Około dwóch lat temu, gdy byliśmy tu wcześniej knajpa wyglądała tak samo, z tą różnicą, że Kozelek był podawany w pełnym asortymencie.

galeria
U TOPOLU
ul. jugoslavkych partyzanu 32
<<
mapa on-line