W obecnej erze esemesów i imajli nikt nie pyta już w Pradze o pocztę. I błąd popełnia wielki. Bo poczta na Dejvicach posiada atut niezaprzeczalny: doskonałą knajpke w sąsiedztwie.

Spragnieni doskonałego, odpowiednio podanego piwa (Staropramen w cenie poniżej 20,-Kc) odnajdą tu swój lokal. Zadowoleni będą też koneserzy niestarzejącej się etykiety dawnych piwiarń. Tu staromodny kelner wita i żegna stałych klientów nawet jeszcze przed drzwiami. Również w lokalu zachowuje absolutnie nienaganne maniery. Cała gospódka urządzona tak, jak lubimy. Ściany do połowy wysokości wyłożono drewnem, na drewnianą podłogę położono zwykłe, proste meble, stoły przykryto wypłowiałymi obrusami z logo browaru. No i - najważniejsze - przy stołach w rogu sali usadzono najklasyczniejszych możliwych stałych bywalców.

Ci czują się tu jak u siebie w domu, dyskutując półgłosem o sprawach dostępnych bądź niedostępnych zwykłym śmiertelnikom. I tylko my, jedyni turyści w tej okolicy, marzymy by wpaść tu po raz kolejny, już będąc przez kelnera rozpoznanymi.

Może następnym razem. Może jeszcze kolejnym? Tymczasem, w wolnej chwili ćwiczymy z rozmówek polsko-czeskich: "Dobrý den, prosím vás, kde je tady nejblizŠí poŠta?"



galeria
U POŠTY
kafkova 26
<<