<<
"BAR WOODSTOCK"
ul. belehradska 36
Czy zdarzyło wam się kiedykolwiek płacić w gospodzie taki rachunek: "Cztery piwa i płyta The Cure"? A jeśli nie, to czy w Pradze powalającej knajpianą ofertą, mogłoby nie być miejsca sprzedającego i pyszne piwo i pyszną muzykę? Gdyby nie było, należało by je wymyślić. Na ten fantastyczny skądinąd pomysł ktoś już jednak wpadł. W suterenie kamienicy przy Belehradskiej można znaleźć jedyne w swoim rodzaju połączenie gospody i płytowego komisu.
        
Drewniane stoły i ławy, obszerny bar, skromny zestaw zakąsek wypisany kredą na tablicy (
hermelin, romadur, parówki za 20 - 30 Kč), a przede wszystkim piwo Klašter z browaru z Mnichovo Hradište - to typowe atrybuty praskiej gospody. A Klašter - delikatne, obdarzone lekką goryczką "piwo ze śmietaną" - to jeden z mniej popularnych skarbów czeskiego piwowarstwa. Jeśli pilzner i budvar wiodą prym niczym Beatlesi i Stonesi, to Klašter niech będzie chmielowym ekwiwalentem kapel pokroju Caravan czy Steamhammer. Szeroka publiczność o nich nie słyszała, lecz przez znawców stawiane są na piedestale.
        
Właśnie tego typu zapomnianych artystów z lat 60-tych i 70-tych wśród oferowanych tu płyt z drugiej ręki znajdziemy najwięcej. "Niemen Enigmatic" za 379 Kč to jeden z najdroższych kompaktów zapełniających ściany i regały. Możliwość przechadzania się między nimi, buszowania w kompaktach i analogach z kufelkiem pysznego
Klaštera to przyjemność tyleż rzadka, co ogromna.
        
Plakaty Stonesów, Led Zeppelin i Doorsów na ścianie oraz szefujący całemu przybytkowi zza baru podstarzały hippis z hippiską dopełniają stylowego obrazu całości. Nie od dziś wiadomo, że dobra muzyka i dobre piwo to preferencje, które często idą w parze.
galeria